Jak każda dziedzina mająca związek z biznesem, pozycjonowanie stron internetowych nierzadko bardzo interesuje osoby chcące w łatwy sposób i bez zbędnego wysiłku sporo zarobić lub osiągnąć sukces (a najlepiej jedno i drugie). Z reguły w ten sposób dorabiają się osoby prywatne, mające pewną wiedzę na temat wyszukiwarek oraz możliwości promowania witryn, a nie zawsze zainteresowane uczciwym wykorzystywaniem swoich wiadomości. Początkujący webmasterzy, którzy chcą umieścić swoje strony w sieci, bardzo łatwo wpadają w sidła takich pozycjonerów. Kuszeni są doskonałą pozycją w organicznych wynikach wyszukiwania, szybkim znalezieniem się na szczycie, milionami odwiedzającymi ich witrynę. Jest to tak zwane płatne pozycjonowanie stron – jednak różnice między tym, co robią nastawieni na łatwe wzbogacenie się amatorscy pozycjonerzy, a prawdziwi profesjonaliści, są zwykle widoczne. Nie każda pomoc w promowaniu witryny, która jest płatna, od razu musi być zła i nieuczciwa – nic z tych rzeczy. Jednak próbując uczynić swoją witrynę popularną, można nieraz znaleźć się zupełnie „poza zasięgiem” wyszukiwarek. Często amatorscy pozycjonerzy lub niezbyt uczciwe firmy każą sobie sporo płacić za pozycjonowanie, ale używane przez nie metody powodują usunięcie witryny z bazy danych wyszukiwarki. Sprawa jest prosta – metody te są najczęściej przestarzałe, a z uwagi na częstotliwość używania zostały przez wyszukiwarki zakwalifikowane do podgatunku „spamerskich”. Zwykle są one podobne do całkiem uczciwych technik. Przykładem może być używanie tzw. stron wejściowych dla witryn dynamicznych, które z trudnością są indeksowane przez pajączki wyszukiwarek. Bazują na idei stron informacyjnych, które jednak są całkowicie dozwolone, wyglądają zawsze tak samo i służą informacjami użytkownikom, przy okazji usprawniając pozycjonowanie stron www. Strony wejściowe, zwane inaczej bramami, mogą zmieniać swój wygląd i w ten sposób „podsuwać” inne treści internautom, a inne pajączkom. Zawierają bezsensowny tekst i mogą spowodować zbanowanie witryny.
Napisz do nas: